Przekleństwa po angielsku – 60 słów i zwrotów, od łagodnych po najmocniejsze

Przekleństwa po angielsku to temat, który w sumie każdy zna i prawie nikt nie rozumie. No bo słowo f*** słyszał każdy, kto obejrzał choć jeden film bez dubbingu. (A jak oglądałeś z dubbingiem albo z lektorem, to i tak pewnie wyrwało się gdzieś w tle i doskonale je znasz. Kto go nie zna?) Ale ile to słowo naprawdę waży, kiedy przejdzie, a kiedy robi się niezręcznie, tego w szkole nikt nie tłumaczył.

I tu jest w ogóle zabawna rzecz. Angielski uchodzi za język niesamowicie bogaty, a jeśli chodzi o przekleństwa, to tak naprawdę większość z nich rozbija się o jedno słowo. To samo f*** robi za okrzyk, za czasownik, za przymiotnik i za przecinek. Z jednej strony chciałoby się powiedzieć: no, my też mamy swoje słowo na k, które tak działa. Ale to nie jest najtrafniejsze porównanie, bo polski ma poza nim cały bogaty wachlarz innych ciekawych rzeczy, i to jeszcze z odmianą przez przypadki. Amerykanin bierze jedno słowo i po prostu dokleja do niego kolejne. I to jest cała magia.

No dobrze, ale po co Ci to wiedzieć? Nie po to, żebyś zaczął tak mówić, broń Boże. Angielskie przekleństwa padają w serialach, w piosenkach i w biurze, kiedy komuś zawiesi się komputer. Jeśli ich nie rozumiesz, gubisz połowę emocji w rozmowie. A jeśli używasz ich na wyczucie, to wpadka jest kwestią czasu, bo słowo, które w filmie leci co minutę, na spotkaniu z klientem potrafi zakończyć współpracę.

Dlatego niżej masz przekleństwa po angielsku ułożone według siły: od takich, które przejdą przy babci, po takie, których lepiej nie wyciągać nigdy. I jeszcze jedno. Mocne słowa, angielskie i polskie, są tu domyślnie zakryte. Cenzurę zdejmiesz jednym przyciskiem albo dotknięciem pojedynczego słowa.

Na tej stronie obowiązuje cenzura. Chyba że ją zdejmiesz.

Przytrzasnąłeś sobie palec drzwiami. W podręczniku na tę okazję jest zdanie It hurts very much. W prawdziwym życiu Amerykanin mówi w takiej chwili f*** i, nie ukrywajmy, wszyscy w promieniu dziesięciu metrów rozumieją dokładnie, jak bardzo boli.

Przekleństwa po angielsku mają skalę: cztery poziomy mocy 🌶️

Zanim przejdziemy do listy, jedna rzecz, która jest tak naprawdę ważniejsza od samych słów. Angielskie przekleństwa nie są sobie równe i, co więcej, ich siła nie pokrywa się z polskimi odpowiednikami. To, co po polsku brzmi niewinnie, po angielsku potrafi być mocne, i odwrotnie. Dlatego zanim cokolwiek wyjdzie Ci z ust, dobrze wiedzieć, na którym poziomie to słowo leży. Poziomy są cztery.

  • Zamienniki: shoot, darn, heck. Brzmią jak przekleństwo, a nim nie są. Bezpieczne wszędzie.
  • Łagodne: damn, hell, crap. Wśród znajomych normalne, w pracy zależy od firmy.
  • Średni kaliber: s*** i jego okolice. Między dorosłymi bardzo częste, przy dzieciach i klientach już nie.
  • Najmocniejsze: f*** z całą rodziną. Tylko w luźnym gronie, które samo tak mówi.

Jeśli masz poczucie, że tłumaczenia na tej stronie nie są dosłowne, to masz rację. Przekleństw nie da się tłumaczyć słowo po słowie. Holy s* to dosłownie „święte g”, a Polak w tej samej chwili powie raczej „o ja p***”. Dlatego przy każdym zdaniu masz polski odpowiednik: to, co pada u nas w takiej samej sytuacji i z taką samą siłą.

Łagodne przekleństwa po angielsku 🌶️

Zaczynamy łagodnie. Te angielskie przekleństwa usłyszysz w telewizji o każdej porze i, nie ukrywajmy, w większości biur też. Wyrażają irytację, ale nikogo nie obrażają na poważnie. Jeśli chcesz zabrzmieć naturalnie i niczym nie ryzykować, to jest w sumie Twój poziom: damn, kiedy coś wypadnie Ci z ręki, i this sucks, kiedy pada trzeci dzień z rzędu.

  • damn choleraDamn, I forgot my keys. Cholera, zapomniałem kluczy.
  • hell do diabłaWhat the hell is that? Co to, do diabła, jest?
  • crap badziew, szajsThis phone is crap. Ten telefon to szajs.
  • screw up nawalićI really screwed up. Naprawdę nawaliłem.
  • pissed off wkurzonyShe’s pissed off at me. Jest na mnie wkurzona.
  • sucks jest do baniThis weather sucks. Ta pogoda jest do bani.
  • shut up zamknij sięOh, shut up! Oj, zamknij się!
  • jerk palantDon’t be a jerk. Nie bądź palantem.
  • idiot idiotaI felt like an idiot. Czułem się jak idiota.
  • moron kretynWhat a moron. Co za kretyn.

Angielskie przekleństwa średniego kalibru 🌶️🌶️

No i tu zaczyna się prawdziwe przeklinanie. Te słowa padają w rozmowach dorosłych naprawdę często, ale w telewizji bywają wypikane, a w pracy mogą kosztować reputację. I jest z nimi jeszcze jeden kłopot: wszystko zależy od tonu. To samo słowo rzucone ze śmiechem do kolegi jest żartem, a powiedziane na serio do obcego człowieka jest już obelgą. Po polsku czujesz tę różnicę bez zastanowienia. Po angielsku trzeba się jej dopiero nauczyć.

  • s*** g****, częściej okrzyk złościS***, I’m late again. Szlag, znowu jestem spóźniony.
  • b******* bzdura, p*********That’s b*******. To p*********.
  • full of s*** p******* głupotyHe’s full of s***. On p****** głupoty.
  • a** d***, tyłekGet your a** over here. Rusz tu d***.
  • a****** d****He’s such an a******. Ale z niego d****.
  • b**** s***, tu: coś wrednegoLife’s a b****. Życie bywa wredne.
  • b****** drań, s*******You lucky b******! Ty szczęśliwy draniu!
  • p*** o** spadaj, o**** s**P*** o**! Spadaj!
  • d*** k****, o kimś wrednymDon’t be a d***. Nie bądź k******.
  • s**** y** w** s**S**** y**! W** s**!

„This weather sucks” znaczy, że pogoda jest:

  • świetna
  • do bani
  • zmienna

Sucks znaczy, że coś jest kiepskie, do bani.

Które słowo jest bezpiecznym zamiennikiem i nie jest przekleństwem?

  • shoot
  • hell
  • crap

Shoot to grzeczny zamiennik. Hell i crap to już łagodne przekleństwa.

Powiedz, że naprawdę nawaliłeś (łagodnie).

I really screwed up.

Najmocniejsze przekleństwa po angielsku: słowo na f i jego rodzina 🌶️🌶️🌶️

No i dochodzimy do słowa, o które w angielskich przekleństwach rozbija się prawie wszystko. Jedno f***, a robi za rzeczownik, czasownik, przymiotnik, przysłówek i znak interpunkcyjny. Da się z niego ułożyć całe zdanie, w którym nie ma prawie nic innego, i wszyscy zrozumieją, o co chodzi. To jest w sumie imponujące, jak na cztery litery. Ale uwaga, bo tu jest pułapka. Przez to, że w filmach to słowo pada bez przerwy, łatwo uwierzyć, że jest niegroźne. Nie jest. To dalej najmocniejsze z przekleństw, które słyszysz na co dzień, i przy obcych, starszych albo w pracy naprawdę lepiej go nie wyciągać.

  • f*** k****, jako okrzykF***! I broke it. K****! Zepsułem to.
  • f****** k*******, wzmacniaczIt’s f****** cold today. Jest dziś k******* zimno.
  • f*** u** s********I f***** u** the presentation. S********** prezentację.
  • f*** o** s*********F*** o**! S*********!
  • what the f*** co jest, k****What the f*** is going on? Co się tu, k****, dzieje?
  • not give a f*** mieć coś w** d****I don’t give a f***. Mam to w** d****.
  • f***** u** p**********, choryThat movie was f***** u**. Ten film był p**********.
  • for f***’s** sake d** k**** n****For f***’s** sake, hurry up! D** k**** n****, pospiesz się!
  • no f****** way nie ma mowy, z naciskiemNo f****** way! Nie ma, k****, mowy!
  • m*********** s********He’s a real m***********. To prawdziwy s********.

Amerykańskie przekleństwa: wszystko kręci się wokół kilku słów 🇺🇸

Skoro są brytyjskie, to uczciwie będzie pokazać też amerykańskie. I tu ciekawostka: Amerykanie prawie nie wymyślają nowych przekleństw. Biorą dwa, trzy słowa, które już znasz, i doklejają je do wszystkiego. Stąd cała rodzina wyrazów z końcówką ass i cała druga rodzina wokół damn. Co więcej, część z nich to wcale nie obelgi, tylko komplementy, co dla Polaka jest w ogóle osobną zagadką.

  • son of a b**** s*******, też okrzyk złościSon of a b****, that hurt! Cholera jasna, ale zabolało!
  • g****** cholernie, mocniej niż damnIt’s g****** expensive. To jest cholernie drogie.
  • holy s*** o ja p*********Holy s***, look at that! O ja p*********, patrz na to!
  • d****** głupek, d****Don’t be a d******. Nie bądź d******.
  • j****** osioł, d****He’s such a j******. Ale z niego osioł.
  • b***** z********, to komplementThat car is b*****. Ten samochód jest z********.
  • pain in the a** ktoś upierdliwyHe’s a pain in the a**. Jest strasznie upierdliwy.
  • s******* mądrala, cwaniakDon’t be a s*******. Nie bądź taki mądrala.

Brytyjskie przekleństwa: inny zestaw 🇬🇧

Brytyjczycy to w ogóle osobna historia. Mają własne angielskie przekleństwa, których Amerykanie prawie nie używają, i część z nich brzmi dla nas zupełnie niewinnie, a na Wyspach potrafi być całkiem mocna. Bloody to najsłynniejsze z nich i dziś raczej łagodne, mniej więcej jak nasze „cholernie”. Ale już w* rzucony do kogoś w pubie to jest prosta droga do kłopotów.

  • bloody cholernieIt’s bloody freezing. Jest cholernie zimno.
  • b******* bzdury, dosłownie j***That’s a load of b*******. To stek bzdur.
  • bugger a niech toOh, bugger! A niech to!
  • w***** d****He’s a complete w*****. To kompletny d****.
  • sod off spadajSod off! Spadaj!
  • s**** g*******, brytyjska wersjaThe weather is s****. Pogoda jest g*******.
  • a*** d***, brytyjska wersjaMove your a***. Rusz d***.
  • tosser palantDon’t be such a tosser. Nie bądź takim palantem.

Zamienniki: jak zakląć po angielsku i nie zakląć 😇

I teraz, tak naprawdę, najbardziej przydatna grupa z całego tekstu. Zamienniki brzmią podobnie do prawdziwych przekleństw, mają ten sam rytm i robią tę samą robotę, a nikogo nie urażą. Używają ich rodzice przy dzieciach, nauczyciele i ludzie w pracy. Shoot zamiast s*, heck zamiast hell, freaking zamiast f****. Jeśli chcesz dać upust emocjom po angielsku i spać spokojnie, to bierz właśnie te.

  • shoot kurczęOh, shoot! I missed the bus. Kurczę! Uciekł mi autobus.
  • darn kurdeDarn it, not again. Kurde, tylko nie to.
  • heck u lichaWhat the heck is this? Co to, u licha, jest?
  • freaking cholernieIt’s freaking hot in here. Jest tu cholernie gorąco.
  • fudge kurczęOh, fudge! Kurczę!
  • gosh ranyGosh, that’s expensive. Rany, ale drogo.
  • jeez ranyJeez, calm down. Rany, uspokój się.
  • holy cow o ranyHoly cow, look at that! O rany, popatrz na to!

Przekleństwa po angielsku w skrótach z internetu 📱

W wiadomościach przekleństwa po angielsku chowają się w skrótach. WTF zna chyba każdy, OMG też. Ale jest ich dużo więcej i dobrze je rozpoznawać, bo część wygląda niewinnie, a po rozwinięciu już nie. No i jest NSFW, które samo przekleństwem nie jest, za to ostrzega, że zaraz coś takiego zobaczysz.

  • WTF what the f***WTF is this? Co to, k****, jest?
  • AF as f***, czyli bardzoIt’s cold AF. Jest zimno jak diabli.
  • STFU shut the f*** upSTFU already. Zamknij się wreszcie.
  • FFS for f***’s** sakeFFS, not again. No nie, znowu.
  • LMAO laughing my a** offLMAO, that’s hilarious. Padam ze śmiechu, to genialne.
  • OMG oh my GodOMG, I can’t believe it. O Boże, nie wierzę.
  • OMFG oh my f****** GodOMFG, we won! O k****, wygraliśmy!
  • IDGAF I don’t give a f***IDGAF what they think. Mam w** d****, co oni myślą.
  • BS b*******That’s total BS. To kompletne p**********.
  • FML f*** my lifeFML, I missed my flight. Co za z****** życie, uciekł mi samolot.
  • GTFO get the f*** outGTFO, are you serious? No nie p******, serio?
  • SOB son of a b****He’s such an SOB. Ale z niego s*******.
  • NSFW not safe for work, lepiej nie otwierać w pracyCareful, that link is NSFW. Uważaj, tego linku lepiej nie otwierać w pracy.

„It’s bloody freezing” usłyszysz przede wszystkim:

  • w USA
  • w Wielkiej Brytanii
  • w Australii i nigdzie indziej

Bloody to typowo brytyjski wzmacniacz.

Który zwrot bezpiecznie zastąpi mocne przekleństwo w pracy?

  • What the heck?
  • What the hell?
  • Shut up!

Heck to grzeczny zamiennik słowa hell.

Zareaguj łagodnie na to, że uciekł Ci autobus.

Oh, shoot! I missed the bus.

Skrót „OMG” to:

  • mocne przekleństwo
  • zwykły okrzyk zaskoczenia
  • obelga

OMG to „oh my God”, okrzyk zaskoczenia.

Kiedy przekleństwa po angielsku to zły pomysł 🚫

Przeklinanie w obcym języku jest zdradliwe z jednego powodu: nie czujesz wagi słów. Tobie f*** przechodzi przez gardło bez mrugnięcia okiem. Amerykanin słyszy dokładnie to, co Ty słyszysz w polskim odpowiedniku.

To zresztą nie jest tylko wrażenie. Badania nad osobami wielojęzycznymi, między innymi prace językoznawcy Jeana-Marca Dewaele’a, pokazują, że przekleństwa w języku wyuczonym odczuwa się wyraźnie słabiej niż w ojczystym. Po polsku wiesz bez zastanowienia, co wypada przy babci, a co przy kolegach. Po angielskim nie masz tego wyczucia, bo słowa znasz z filmów, a nie z własnych wpadek. Dlatego to, co Tobie brzmi luźno, rozmówcy może zabrzmieć agresywnie.

Prosta zasada: nie przeklinaj jako pierwszy. Jeśli druga strona tak mówi, możesz dopasować poziom. W pracy, w mailach, przy klientach, przy starszych i przy dzieciach zostań przy zamiennikach.

Jest jeszcze grupa słów, której tu celowo nie ma: obelgi wymierzone w czyjeś pochodzenie, kolor skóry, orientację albo niepełnosprawność. To nie są przekleństwa, tylko wyzwiska, i w angielskim są traktowane dużo poważniej niż najmocniejsze słowo z tej listy. Wystarczy wiedzieć, że istnieją, i nigdy po nie nie sięgać.

Pytania, które padają najczęściej

Jakie jest najpopularniejsze przekleństwo po angielsku?

Najczęściej padają f* i s*. Z łagodniejszych najpopularniejsze to damn i hell.

Czy „damn” to mocne przekleństwo?

Nie. Damn jest łagodne, usłyszysz je w telewizji i w większości biur. W bardzo oficjalnej sytuacji lepiej wybrać darn.

Czym różnią się przekleństwa brytyjskie od amerykańskich?

Najmocniejsze słowa są wspólne. Brytyjczycy mają dodatkowo własny zestaw, z bloody na czele, którego Amerykanie prawie nie używają.

Czy warto uczyć się przekleństw po angielsku?

Rozumieć trzeba, bo są w filmach, piosenkach i codziennych rozmowach. Używać wypada ostrożnie i dopiero wtedy, gdy czujesz ich siłę.

Kluczowe wnioski

  • Przekleństwa po angielsku mają cztery poziomy mocy i warto znać poziom słowa, zanim go użyjesz.
  • Zamienniki shoot, darn, heck i freaking są bezpieczne w każdej sytuacji.
  • Damn, hell i crap są łagodne. Słowo f*** zostaw na luźne grono.
  • Nie przeklinaj jako pierwszy i nigdy w pracy pisemnie.
  • Wyzwiska dotyczące pochodzenia czy wyglądu to osobna kategoria: zawsze poza granicą.